Gdyby tylko rano butelki się nie zbiły,
Trudno mi siedzieć dziś w szkole
Wole już zabijać w szafie mole.
W łóżku cały dzień bym leżała,
A najchętniej, to z psem spała,
Czekając z utęsknieniem na piątek,
Bo piątek to weekendu początek .

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.